0:00:20:Tumaczenie PORKA
0:01:00:VAAH! LIFE HO TOH AISI! | ycie powinno takie by!
0:01:08:*Podejd kochanie.
0:01:11:*Pozwl, e opowiem ci histori.
0:01:13:*Tam by stary dom|* w Lokhandwali, Bombaju.
0:01:19:*Basera. Tutaj mieszka Granny, Sunil, Sunita, Anjali...
0:01:25:*i wiele innych dzieci i ich wujek Adi.
0:01:28:*Starszy brat Adiego i jego ona zginli...
0:01:33:*...w katastrofie lotniczej i ich dzieci zostay pod jego opiek.
0:01:36:*Wad innego brata bya jazda po pijaku...
0:01:42:*w yciu jego i jego dzieci pojawi si wujek Adi.
0:01:45:*Wtedy tam by str Bahadur i jego dzieci.
0:01:49:*Bya babcia i lub Anjali.
0:01:53:*Wtedy byo duo maych diabekw w domu.
0:01:57:*Biedny Adi by zmartwion osob.
0:02:02:*Nie tylko dzieci go martwiy, Priya - jego nauczycielka te.
0:02:05:*By tam wujek Harish.
0:02:07:*Mieszka niedaleko.
0:02:10:*Wysa tego czowieka. Budowniczego Hirachanda.
0:02:12:*Hirachand mia oko na Basere.
0:02:17:*Ale Adi by przeciwny sprzeday domu.
0:02:19:*Mr. Harish wzi zaliczk za Basere.
0:02:24:*Dlatego, e Adi by zmartwiony.
0:02:27:*Obaj zaczli martwi Adi'ego.
0:02:31:*Adi by mechanikiem samochodowym...
0:02:34:*...i uruchomi warsztat ze swoim partnerem Vikram.
0:02:37:*Dlaczego si tak bardzo martwisz? Poka co.
0:02:40:*Wybacz. Widzisz.
0:03:06:Rattan, guchy jeste? Nie syszysz, e telefon dzwoni?
0:03:09:To telefon Adiego, jak mgbym go odebra?
0:03:11:Robi ci to jak rnice?
0:03:14:O Boe!
0:03:15:Co si stao?
0:03:18:Chcesz ebym umar? To jest grony telefon.
0:03:21:- Gdzie poszed Adi?|- Jest na jedzie prbnej.
0:03:36:* Przyjemno w moich oczach, moja droga.
0:03:44:*Staj si niespokojny.
0:03:51:* Przyjemno w moich oczach, moja droga.
0:03:58:*Staj si niespokojny.
0:04:05:*Cay w twojej mioci.
0:04:10:*Cay w twojej mioci.
0:04:14:*Cay w twojej mioci.
0:04:19:*Cay w twojej mioci.
0:04:26:*Nie odchod daleko,|*daleko od mojego serce...
0:04:29:*po tym co robi dla ciebie tyle czasu
0:04:31:*Nie odchod daleko od mojego serca.
0:04:33:*po tym co robi dla ciebie tyle czasu
0:04:36:*Przyjemno w moich oczach,|*Jestem w kawakach.
0:04:40:*Cay w twojej mioci.
0:04:45:*Cay w twojej mioci.
0:04:50:*Cay w twojej mioci.
0:04:54:*Cay w twojej mioci.
0:05:18:*Przyjemno w moich oczach.
0:05:25:*Domylam si twojego imienia.
0:05:32:*Caa w twojej mioci.
0:05:37:*Caa w twojej mioci.
0:05:41:*Caa w twojej mioci.
0:05:48:*Co jest w moich oczach? wszystkie dni i noce?
0:05:51:*Co to? Co to?
0:05:55:*Jedna twarz, tylko jedna twarz, to twoja twarz.
0:06:05:*Co jest w biciu mego serca? Wszystkie dni i noce?
0:06:08:*Co to? Co to?
0:06:11:*Twj dotyk, twoja pami i tylko ty.
0:06:19:*Jeste dusz moich snw.
0:06:22:*Tylko ty akceptujesz mnie.
0:06:24:*Przyjemno w moich oczach, jestem w kawakach.
0:06:29:*Cay w twojej mioci.
0:06:33:*Cay w twojej mioci.
0:06:49:Fantastycznie!|- Adi!|- Nie ma problemu.
0:06:51:Powiedz Choprze, e moe odebra ten wz. Idzie na wycigi z wiatrem.
0:06:54:Ten wz jest dobry jako nowonarodzone dziecko.
0:06:56:Adi! Ty jeste tym ktry idzie w wycigi przeciwko wiatrowi. |- Rozumiesz?
0:06:59:To jest 10 nieodebranych pocze i wszystkie niebezpieczne.
0:07:02:Oh! Shit
0:07:06:- Co si stao?|- Dzi s urodziny Chandu.
0:07:25:- Co si stao? |- On nie chcia odebra telefonu.
0:07:27:Nigdy nie zapomn tego wujkowi.
0:07:31:Urosn i go pobije! Chodmy poci ciasto.
0:07:55:Kiedy przyjdzie wujek?|- Potnijmy ciasto.
0:07:59:Gdzie jest siostra Priya?
0:08:01:- Siostra Priya!|- O co chodzi?
0:08:03:Potnijmy ciasto.
0:08:05:Ale twj wujek poszed odebra ciasto.
0:08:08:To go opnia? To co nowego, on nigdy nie jest na czas.
0:08:11:To dlatego sami martwimy si o ciasto.
0:08:13:Tuman! On musi by na spotkaniu.
0:08:16:Musi by w drodze.
0:08:18:Nie!
0:08:20:'Moesz y i tysic lat.'
0:08:24: Bahadur, jeste szalony.
0:08:26:'Moe tego dnia przyjdzie znowu, znowu.' - Bhahadur.
0:08:29:'Moe to serce poegna piewem znowu, znowu.' - Bhahadur!
0:08:33:Zawsze musi piewa.
0:08:35: Bahadur, ty musisz piewa przy wejciu.
0:08:37:Bahadur.|- Kto do mnie dzwoni?
0:08:40:Masz prezenty na dzi?
0:08:42:Bhahadur!|- Sorry sir.
0:08:44:Jaka jest sytuacja wewntrz?
0:08:46:Powinienem wysadzi to w powietrze? - Hey! Id. - Lepiej pu mnie pierwszego.
0:08:52: Hey, tygrysy.
0:08:55:Oh yeah!
0:09:01:Opona mi trzasa.
0:09:03:Dawajcie, dawajcie. Hey! Wow!
0:09:08:Co si stao?
0:09:09:Mieli zakad jak wymwk podasz.
0:09:12:- Zatrzyma mnie klient.|- Nie mogem przyj.
0:09:16:- Odsypiaem w biurze.|- Nie byo wolnej chwili.
0:09:20:Byy straszne korki.
0:09:22:Moje opona trzasa.
0:09:25:On zgad poprawnie, wic zgarn ca pul.
0:09:30:W porzdku.
0:09:31:Przepraszam.
0:09:37:Jeden, dwa, trzy, cztery.
0:09:39:Happy birthday to you.
0:09:42:Happy birthday to you.
0:09:46:Happy birthday to drogi Chandu.
0:09:49:Happy birthday to you.
0:09:52:Do ataku!
0:09:54:Dzisiaj s urodziny Chandu i ty tutaj siedzisz.
0:09:57:Sunita, nie zawracaj mi gowy. Ja nie wituj?
0:10:00:Moesz podej i bawi si ze wszystkimi.
0:10:03:Jeli wypij przed wszystkimi bd czu dyshonor.
0:10:05:Wic nie pij.|- Id std.
0:10:07:- Dlaczego nie...| - Odejd. - Synowa.
0:10:09:Dlaczego nie dasz mu spokoju, jeli on nie chce ci sucha?
0:10:13: Happy Birthday.|- Wujku, chod i posied z nami.
0:10:17:Happy birthday. Nie. Posiedz tutaj.
0:10:22:- Bd siedzia tutaj.|- Shweta, chod szybciej.
0:10:38:Dobry wieczr, Mr. Harish.
0:10:40:Dzieci bawi si w muzyczne krzeso.
0:10:43:Wydaje mi si, e bawi si w muzyczne krzeso ze mn, tutaj.
0:10:46:- Nie, nie to chciaem.|- Tak.
0:10:50:Kiedy sprzedasz mi twj dom...
0:10:52:ty rwnie wemiesz zaliczk za ten dom.
0:10:55:Powiedz mi, oni zgadzaj si na sprzeda ich domu jaki jest.
0:11:00:Jeszcze si nie zgodzili. Co to za tajemnica?
0:11:04:- Potrzebuj troch czasu.| - Czasu?
0:11:07:Nie zostaem budowniczym, po to aby budowa mae osiedla.
0:11:16:Chc zarabia pienidze w kadej chwili.
0:11:21:To dlatego nie jestem leniwy.
0:11:24:Ci, ktrzy s leniwi, s wrogami kraju.
0:11:30:A wrogowie kraju s oczywicie te moimi wrogami.
0:11:34:Indie to mj kraj.
0:11:35:Kady Hindus jest moim bratem, moj siostr.
0:11:38:Kocham mj kraj.|- Zamknij si.
0:11:41:Daj mi tydzie czasu.
0:11:46:Co si moe zdarzy w jeden tydzie?
0:11:51:Musze wybra pana modego dla siostry Adiego.
0:12:03:Z pord ilu moesz wybiera?
0:12:05:Dwch. Prabhakar i jego syn Rohit.
0:12:08:Ich bdzie dwch i to nam wystarczy.
0:12:11:To bdzie niesprawiedliwe.
0:12:13:Zjedlimy twoja porcj.
0:12:15:Zamknij si.
0:12:18:Jutro chopak przyjdzie zobaczy Anjali.
0:12:20:aden nie powinien pojawi si przed nim.| - Dlaczego? Jest pogryziony?
0:12:26:Powiedziaem zamknij si.|- Nie!
0:12:32:Anjali jest mia, ale ona jest dla mnie czym wicej ni crk.
0:12:36:Bardzo kochamy si nawzajem.
0:12:39:Wspaniale! Rzadko mona to zobaczy tak rodzin w dzisiejszych czasach.
0:12:43:Jakie Anjali ma kwalifikacje?
0:12:47:B.com. (Bachelor of Commerce) Ma rwnie zrobiony kurs komputera.
0:12:50:- W zeszym roku pracowaa w prywatnej firmie.|- Bardzo dobrze.
0:12:53:Musz powiedzie, e jest jeste szczciarzem.
0:12:58:Ona bdzie podtrzymywa t rado.
0:13:00:To znaczy bardzo... Spadaj.|- Co?
0:13:05:Jedzenie, to znaczy... zjedzcie co.|- Nie.
0:13:11:Prosz wszystkich o cisz.|- Momencik.
0:13:16:Widziaem chopaka.
0:13:20:Jak wyglda?|- Przystojny.
0:13:25:Id.|- Gdzie? - Zobaczy go.
0:13:29:Dlaczego jeste niecierpliwa?|- To moje maestwo.
0:13:32:Gdzie idziesz?|- Spotka si z nim.
0:13:35:Dziewczyny staj si bezwstydne w naszych czasach.|- Dlaczego?
0:13:38:Mylaem, e to ty mi powiesz, nie chc tego lubu.
0:13:41:Wtedy powinienem nakoni ci by to powiedziaa...
0:13:43:dziewczyny s jedynymi ktre musz wyj za m...
0:13:45:i odej z domu i cae tam gadanie etc, etc.
0:13:47:Odej? Jeszcze czego.
0:13:50:Wyjd za m tylko pod warunkiem, e po lubie zostan tutaj.
0:13:53:Czy my musimy utrzymywa ci te po lubie?
0:13:56:Okay. Nie chc wychodzi za m.| - Minutk.| - Suchaj.
0:14:00: Nie, nie chc lubu.
0:14:04:Wic powiem im: Ona nie chce nikogo polubi.
0:14:06:To nie jest zy pomys.|- Bracie! |- Co si stao?
0:14:08:Dlaczego zawsze musisz bra wszystko na powanie?
0:14:10:Teraz chod.|- Gdzie? - Ty! Chod bracie!
0:14:14:Oh yeah!|- Yeah!
0:14:17:Teraz chod.|- Oto nadchodzi moja crka.
0:14:29:To nie jest Anjali.|A to nie jest Rohit.
0:14:35: Chodmy, Mr. Prabhakar|Zostawmy ich samych.
0:14:38:- Pokamy mi nasz dom.|- Chodmy.
0:14:42:Mj dom jest nie daleko.
0:14:44:'Za moment ty opucisz dom.'|- Bahadur!
0:14:49:'Za moment...|- Mj pan lubi to.
0:15:06:Jak si masz?|- W porzdku.
0:15:11:Jak si masz?|- W porzdku.
0:15:15:Niczego nie sprbowae.|We co.
0:15:18:Nie, jest w porzdku. |Dlaczego nie chcesz niczego?
0:15:24:Najpierw sam we, wtedy i ja.
0:15:27:Prosz we co.
0:15:29:Najpierw ty.
0:15:36:Sprzedaem mj dom, pewnemu budowniczemu.
0:15:40:- To jest to co chciaem zasugerowa...|- Wujku, prosz. Nie dzi.
0:15:45:Suchaj, Adi. Mwi to ci szczerze. Nie zrozum mnie le.
0:15:51:W tych dniach dziewczyny nie lubi y z rodzin.
0:15:55:To dlatego kupiem mieszkanie dla Rohita.
0:15:58:Oglna cena wynosi 100 lakh, wczajc wntrze.
0:16:04:Dziel rwno p na p...
0:16:08:Dobrze. Dam poow.
0:16:11:Dobrze!
0:16:12:Wic 25 przed zarczynami i 25 po lubie.
0:16:17:Ok.|- Do widzenia. - Cze.
0:16:24:To jest sposb w jaki powinien Prabhakar mwi?
0:16:26:50 lakhs to maa suma?
0:16:28:Powinnimy odmwi tej wsppracy. Znajdziemy innych wsplnikw.
0:16:31:Nie wujku, to jest w porzdku.
0:16:33:Ale skd wemiemy tak gigantyczn kwot?
0:16:36:Zrobimy co.
0:16:37:Jak chcesz zdoby 25 lakhs w tak krtkim czasie?
0:16:41:Vicky, te 32 lakhs wycofaj i zainwestuj w posiado.
0:16:47:Adi, ceny spadaj.
0:16:50:Daj 3 miesice na popraw.
0:16:53:Trzy miesice. Jeste pewny?|- Oczywicie!
0:17:00:Wezm poyczk na ten okres.
0:17:04:Dam dom pod zastaw.
0:17:07:Czytaj ostronie synu.
0:17:09:Data spaty...
0:17:11:pienidzy jest po 4 miesicach 17 grudnia.
0:17:16:Prosz. To s dokumenty odnonie domu.
0:17:23:A tutaj 25 lakhs dla ciebie.
0:17:37:Ale si popieszye z tym. Te dni...
0:17:40:Nie wane, wujku. Co to za rnica...
0:17:42:czy zapac dzi czy jutro?
0:17:43:Jasne. Moemy liczy na zarczyny 15 nastpnego miesica?
0:17:48:- Jak sobie yczysz.|- Masz co.| - Dzikuj
0:17:53: Mr. Hirachand, to pan!
0:17:59:Pierwsza cz i potem tnij.
0:18:02:Co robi? Pienidz robi pienidz.
0:18:08:To jest zgoda Aditya Vermy.
0:18:11:I tu s dokumenty dotyczce domu.
0:18:15:To jest cae 50 lakhs?
0:18:19:Co pan sobie myli panie Harish?
0:18:22:Jeli nie pan nic przeciwko mog co powiedzie panie Harichand.
0:18:27:Nasza umowa bdzie powodem wielkiej straty.
0:18:29:Kupie dokumenty warte 25 lakhs pacc 50 lakhs.
0:18:34:Znam mojego bratanka Adiego bardzo dobrze.
0:18:36:- On lub kto inny zrobi co i spaci t poyczk.|- Maqbool!
0:18:45:To jest pan Maqbool Kalam.
0:18:47:Gwny artysta w papierowych przekrtach.
0:18:50:Rozumiem!
0:18:53:Tak.|- Dzikuje przyjacielu.
0:18:58: Mr. Harish, prosz mi da t teczk.
0:19:03:Teraz powiedz mi ktry podpis jest prawdziwy.
0:19:08:Niesamowite! Nie do wiary.
0:19:16:Adi jest ze zym zaoeniem, e data spaty...
0:19:19:mija 17 grudnia...
0:19:22:a teraz mija 17 Padziernika.
0:19:28:Za dwa miesice ta posiado bdzie moja.
0:19:37:Nie potrzebuj tych dwch.|- Tych dwch?
0:19:41:Tak. Jeden!
0:19:47:Dwa!
0:19:54:Wrg mojego kraju jest moim wrogiem.
0:19:59:Indie s moim krajem.
0:20:02:Wszyscy hindusi to moi bracia i siostry.
0:20:06:Zwrcie uwag na czas?
0:20:08:Zmierzamy w kierunku lepszych czasw?
0:20:11:Kiedy nadejdzie poranek, ten samochd bdzie fruwa szybciej ni wiatr.
0:20:15:To bdzie sia tego wozu.
0:20:18:Czemu jedzisz w taki sposb?
0:20:22:dzieci przyszy.
0:20:25:Nowy samochd! Nowy samochd! Nowy samochd!
0:20:30:Okay.
0:20:31:Wiecie kto zmontowa ten samochd? |- Kto?
0:20:34:Wujek!
0:20:37:Wiecie na czym ten samochd jedzi?
0:20:41:Mylisz, e jestemy gupi? Na benzynie!
0:20:44:Nie, koledzy. To auto jest na energie soneczn.
0:20:48:Energia soneczna? Co to?
0:20:50:Energia soneczna znaczy promienie soca.
0:20:53:Nowy art!|- Posuchajcie mnie.
0:20:59:Nie artuj synu.
0:21:00:Nie artuje babciu. Naprawd.
0:21:02:Mam jutro spotkanie z GM Motors.
0:21:04:Jeli mj patent si sprzeda bdziemy bogaci!
0:22:06:*Na ciece naszego ycia powinnimy przeywa nasze ble wsplnie.
0:22:11:*Jestemy smutni lub radoni, powinnimy przeywa to razem.
0:22:21:*Jeli dostan kogo takiego jak ty, wtedy moje zadanie bdzie wykonane, najdrosza.
0:22:30:*Jeli dostan kogo takiego jak ty, wtedy moje zadanie bdzie wykonane, najdrosza.
0:22:41:*Na ciece naszego ycia powinnimy przeywa nasze ble wsplnie.
0:22:46:*Jestemy smutni lub radoni, powinnimy przeywa to razem.
0:22:51:*Jeli dostan kogo takiego jak ty, wtedy moje zadanie bdzie wykonane, najdroszy.
0:23:01:*Jeli dostan kogo takiego jak ty, wtedy moje zadanie bdzie wykonane, najdroszy.
0:23:32:*Taka wi naszej przyjani, nie moe by nigdzie zauwaona.
0:23:37:*Powinnimy kama lub y dla kadego innego.
0:23:42:*Powinnimy y razem i umiera razem.
0:23:47:*Ten wiat powinien si uczy od nas, jak kocha innych.
0:23:52:*Kady krok ktry robimy powinnimy robi razem, zawsze.
0:23:57:*Jestemy smutni lub radoni, powinnimy przeywa to razem.
0:24:02:*Jeli dostan kogo takiego jak ty, wtedy moje zadanie bdzie wykonane, najdroszy.
0:24:12:*Jeli dostan kogo takiego jak ty, wtedy moje zadanie bdzie wykonane, najdrosza.
0:24:28:Rozkaz! Rozkaz!|- Zamkn si.
0:24:30:To jest takie dobre. Ale to pewnie jest drogie.
0:24:36:Nie tak drogie mi jak wraenia mojej siostry, prawda?
0:24:39:Taak!|- W porzdku.
0:24:41:Co to jest? Dlaczego rozkadasz te wszystkie klejnoty?
0:24:46: Adi!|- Babciu, lub.
0:24:49:Nie lub tylko zarczyny.
0:24:51:Bdzie wicej pienidzy, nie martw si.
0:24:54:Bd? To znaczy jeszcze nie ma?
0:24:56:To jest prosta droga aby zosta biedakiem.
0:24:58:Mam zosta jeszcze jednym? Nie, prawda?|- Prawda.
0:25:00:Babciu, dlaczego niczego nie wybierasz?
0:25:04:Zobaczmy...|- Ten.
0:25:08:Ten.|- Ok. - Wow!
0:25:11:Gdzie on jest.|- Ok. - Wow!
0:25:20:Wow!|- Ten nie jest dla ciebie. - Dlaczego?
0:25:23:To dla mojej synowej.|- Synowej?
0:25:26:Priya.
0:25:29:Podejd.
0:25:32:Wszystko w porzdku?|- Pewnie. Pasujecie do ciebie.
0:25:35:Wyobra sobie jeli polubi ci zaoszczdzisz duo pienidzy|- Co?
0:25:41:Cae dugie ycie i brak czesnego za dzieci!
0:25:44:Maestwo... i do tego z Priy? To mieszne!
0:25:46:- To wszystko nie jest mieszne.|- Maestwo! Maestwo! |- Zamknijcie si.
0:26:19:Hey!
0:26:31:Co to wszystko jest?
0:26:34:Co to wszystko jest?
0:26:36:Spotkanie.|- Jakie spotkanie?
0:26:38:Tu jest dyskusja pomidzy Mam Priyi i babci.
0:26:42:Jaka dyskusja?|- Na temat Maestwa.
0:26:44:Aha!|- Noo.
0:26:46:On powinien wiedzie.
0:26:48:Moja crka nie sprzeciwia si.
0:26:51:W chwili kiedy pastwo modzi zgadzaj si...
0:26:54:...my dopasujemy pomyln dat.|- Cze!
0:26:57:Co to wszystko ma by bez pytania mnie?|- Ale Adi...
0:27:01:Po co ten popiech?
0:27:02:Maestwo to co co zdarza si raz w yciu.
0:27:04:Ale synu, nasza crka nie sprzeciwia si.
0:27:06:Tak.|- Dlaczego powinna si sprzeciwia?
0:27:08:Ale mama ju wszystko uzgodnia.
0:27:10:Babciu, nie zgadzam si na to.
0:27:13:Ale ju kupilimy bilety do Bangalore.
0:27:15:To nie robi mi adnej rnicy.
0:27:20:Ale dlaczego Bangalore?
0:27:22:Aby spotka pastwo modych.
0:27:26:- Co my tam mamy robi, babciu?|- Moja siostra tam mieszka.
0:27:29:Ona jest jedn z osb ktre zapocztkoway t propozycj.
0:27:31:Chopak jest z Ameryki.
0:27:33:Przywiozam te fotografie.
0:27:35:Poka to zdjcie.
0:27:38:Ale co z egzaminami dzieci?
0:27:40:Nie martw si wujku. Priya skoczy nasz egzamin te.
0:27:47:Czy nie jest przystojny?
0:27:48:- Jest bardzo przystojny.|- Jak jaki heros.
0:27:51: Taa, Shahrukh Khan.
0:27:54:To prawda jeli wszyscy si zgodz.
0:28:00:Zostawi was, mam robot.
0:28:03:Ok. Bye-bye.
0:28:09:- O yeah!|- Yeah.
0:28:31:Id i przyprowad Adiego.
0:28:33:Wujku, chod zagraj z nami.
0:28:35:Ty graj i mnie nie mcz.
0:28:37:- Chod wujku, prosz.|- Nie
0:28:45:Powinnimy wygra.
0:29:02:Co z tob?
0:29:04:Dlaczego nie idziesz? Tygrysy przegrywaj.
0:29:08:Co to ci robi za rnic? Ty jedziesz do Bangalore.
0:29:10:Nie bd dziecinny. Teraz chod.
0:29:12:Teraz jestem dziecinny? Zachowuje si jak dzieciak?
0:29:14:Czy kiedy mylaa co si stanie...
0:29:16:ze mn kiedy pojedziesz.
0:29:18:Tu jest nowy nauczyciel.
0:29:20:Po prostu we kogo z ulicy...
0:29:22:i zrb z niej ich ciotk? Dlaczego?
0:29:29:Co?
0:29:31:Nazywasz kadego tumanem i ty jeste najwikszym tumanem.
0:29:35:To znaczy?
0:29:39:Kocham ci.
0:29:46:Ja te ci kocham.
0:29:51:Naprawd?
0:29:52:Wic lepiej id. Potrzebuj ci.
0:29:56:- Kocham ci|- Ja tez ci kocham, tumanie.
0:30:01:Zmierzamy do przegranej.
0:30:39:Nie prbuj, wujku! Przegramy.
0:30:45:Tygrysy nigdy nie przegrywaj, ok?|- Okay.
0:32:33:Tygrysy!|- Zamkn si!
0:32:38:Oh yeah!|- Yeah.
0:32:43:Tanu! Babciu, Tanu mnie bije.
0:32:45:W porzdku. Hej dzieciaki... idziecie do ek, jest pno.
0:32:48:Pi minut.|- To jest 10 nie 5 minut.
0:32:50:Nie! Tylko pi minut, prosz.
0:32:52:Tylko wygralimy mecz i od razu chcecie caonocn imprez?
0:32:54:Co robisz? Do ka.
0:32:56:Babciu! Co si stao Adiemu? Pogania kadego.
0:32:58:Wujku, nie pozwolie mi zje w spokoju.
0:33:00:Bezczelny kolego! Ty zjade trzy porcje. Miej troch wstydu.
0:33:03:Wujku! Masz do zimnych drinkw?
0:33:05:Nie.|- Dobranoc i wystarczy. Id do ka.
0:33:09:Chandu ty... Przesta. Chodcie, chodcie.
0:33:14:Babciu, prosimy.
0:33:16:Powiedziaem do ek. Tylko powiedziaem "do ek".
0:33:18:Idziemy, prosz idziemy. I id szybciej.
0:33:25:Babciu, co robisz?
0:33:28:Sprztam st.
0:33:29:Kto pjdzie na wiczenia wczenie rano, wic?
0:33:31:Ale to...|- Jestemy tutaj i zrobimy to.
0:33:34:Adi!|- Babciu! Dobranoc.
0:33:38:Co ona robi?
0:33:40:Dlaczego ona nie przysza jeszcze?
0:33:42:Babciu!
0:33:43:Co si dzieje?
0:33:46:Zostawiam ich razem samych.
0:33:53:Babciu, wyjdmy i zaskoczmy ich.
0:34:11:'Wujek Chandu i ciocia Chandu pocaowali si potajemnie.'
0:34:18:To...
0:34:23:Odkd babcia powiedziaa to, my te pomylelimy...
0:34:26:Jak moglibymy nie posucha starszych?
0:34:30:Jasne. Rozumiem.
0:34:33:Jutro rano pjdziemy do rodzicw Pryi aby o tym porozmawia.
0:34:39:Dobra.
0:34:42:Nie musisz jecha do Bangalore.
0:34:44:Ciocia Priy'i poczuje si obraona.
0:34:46:Nie ciocia. Mam rozwizanie jak tego unikn.
0:34:49:Ja te planowaam jecha do ameryki z owiadczynami.
0:34:54:Moemy zrobi to co chcecie.
0:34:56:Zrobimy spotkanie amerykaskiej dziewczyny i tego amerykaskiego chopaka.
0:34:59:I wtedy bdzie midzy mini zgoda.
0:35:02:Ja i Priya jestemy z Bombaju.
0:35:06:Nie, to nie jest moliwe, przykro mi.
0:35:09:Mamo, daruj sobie to przedstawienie. To ju za nami.
0:35:12:Okay.
0:35:15:Mam mwi normalnie?
0:35:17:Nigdy nie niam, e dostan takiego dobrego zicia.
0:35:23:Dzikuj.
0:35:24:Pozostaje wic ustali tylko dat lubu.
0:35:26:W dniu zarczyn Anjali my take moemy si zarczy.
0:35:29:To jest to. Odcili mnie i bd mia problem z opatami.
0:35:34:Bunky!|- Bunky!
0:35:37:Przedstawi si samemu.
0:35:40:15 lat temu, mj ojciec i jej m byli przyjacimi.
0:35:46:Babciu!|- Nasze maestwo byo zaplanowane ju wtedy.
0:35:49:W moim dziecistwie jej m pojecha do Dubai i mj ojciec, do nieba.
0:35:54:I 3 lata pniej ci dwaj si wykpili i wrcili z Pune, tutaj.
0:35:59:Ciociu, co to za bzdury opowiada?
0:36:02:Opowiem teraz dalsz cz.
0:36:04:Mam da Priy Bunkiemu i zniszczy jej ycie?
0:36:07:On zawsze zawodzi w szkole i...
0:36:09:by w wizieniu za handel narkotykami.
0:36:11:Wszystkie wizy zostay zerwane. Teraz, nikt nie moe odebra mi Priyi.
0:36:15:- Chod, Priya.|- Chwila, podejd. Bardzo dobrze.
0:36:19:Czy kiedy zwrcie uwag na swj sposb mwienia?
0:36:21:Czy ogldae si wczeniej w lustrze?
0:36:23:Tylko kto szalony odda ci rk swojej crki.
0:36:27:Wic, Mr. Bunky, przesta zachowywa si jak mapa i wracaj do domu.
0:36:33:Co powiedziae? Hey!
0:36:35:Adi!|- Wujku! - Ja tu jeszcze wrc. Nie martw si.
0:36:41:Wy dwaj podejdcie.
0:36:44:Priya, chod ze mn spokojnie, albo porw ci.
0:36:48:Oh yeah?|- Yeah!
0:36:55:Anand Ray jak ci si wydaje kocha muzyk. Uczy gra na bbnach.
0:37:03:Robisz z siebie bohatera, he?
0:37:33:Mr. Harish, dlaczego nie usidziesz spokojnie?
0:37:36:Podejd i usid, i si uspokj.
0:37:39:Jak mam si uspokoi?
0:37:40:Jutro Adi ma spotkanie. Idzie odebra znaczna kwot.
0:37:44:Wic jutro. Jutro jest pitek.
0:37:48:Adi odda w depozyt czek w sobot.
0:37:51:Potem jest niedziela.
0:37:53:W poniedziaek bank strajkuje.
0:37:55:We wtorek jest jakie wito.
0:37:57:Wic w rod...
0:37:58:To jest oczywicie nieistotne.
0:38:00:W dwa dni ta umowa przestanie obowizywa.
0:38:02:Wtedy ta posiado bdzie zapisana na mnie.
0:38:05:Poniewa to jest legalny dokument.
0:38:07:Ten kto sprzeciwia si prawu jest wrogiem kraju.
0:38:12:Wrg narodu jest moim wrogiem.
0:38:17:Indie s moim krajem.
0:38:19:Kady Hindus jest moim bratem i siostr.
0:38:21:Kocham mj kraj.
0:38:25:O co chodzi? Co si stao?
0:38:29:Musz i do pracy. O co chodzi?
0:38:32:- Czy dzi jest wany dla ciebie dzie?|- Tak, wic?
0:38:35:- Wic powinnimy ci dzi wyszczotkowa.|- Nie.
0:38:39:Co robisz?!
0:38:44:Kto zaoy mi spodnie?
0:38:46:Wujku, nie jeste ju dzieckiem. Moesz sam si ubra?
0:38:52:Jestem spniony. Babciu, musz lecie.
0:38:55:Jedn chwil synu.
0:39:01:Oby dugo y.
0:39:04:We troszk twaroku.
0:39:10:Na co patrzysz?
0:39:11:Babciu to jest najwiksza umowa w moim yciu.
0:39:14:Jutro wszystkie nasze problemy bd ju przeszoci.
0:39:17:Wszystko bdzie w porzdku.
0:39:22:Boe! Ju 10:30, powinienem lecie.
0:39:26:- Co to?|- Moje wiadectwo, musisz podpisa to.
0:39:29:Dlaczego nie moge pokaza mi tego wieczorem?
0:39:31:Jestem dzieckiem i mog zapomnie.
0:39:33:Podpisz wieczorem.
0:39:34:Chcesz by nauczyciel mnie za to ukara?
0:39:36:Zrobisz to szybko.
0:39:43:Dlaczego masz tak niskie oceny?
0:39:45:Byem chory w czasie egzaminw, zapomniae?
0:39:50:- Braciszku! Wszystkiego najlepszego.|- Dziki.
0:39:57:Szwagierka. - Niegrzeczny.|Wszystkiego najlepszego. - Dziki.
0:40:00:Cze, co teraz?|- Nie zapomniae o czym?
0:40:04:Nie zapomniaem o niczym? Dziki, cze!
0:40:11:Tygrysy!
0:40:17:Wszyscy wyszli tak wczenie?
0:40:19:Tygrysy.
0:40:25:- Co si stao?|- Jestem martwy.
0:40:29:- Wujek zabra moja teczk.| - Co? Poka.
0:40:38:To jest teczka ktr mia zabra Adi.
0:40:43: Tygrysy. Cze.|- Adi. - Tak, Babciu.
0:40:47:Synu, jak teczk zabrae?
0:40:49:Co si stao? O cholera!
0:40:54:Babciu, wylij kogo na zewntrz. Bd tam za 2 minuty.
0:41:11:Nie przechod przez ulic.
0:41:13:Stop!
0:41:16:Wujku. Id.
0:41:19:Wujku!|- Nie przechod przez ulic.
0:41:27: Parth, nie.
0:41:38:Parth!
0:41:43:Wujku!
0:41:50:Wujku!
0:41:58:Mr. Yamraj.
0:43:53:Odliczaj.
0:45:11:Z nim nie dziao si nic zego.
0:45:15:Pamitam, e w dziecistwie jego oddech mg si nagle urwa.
0:45:18:Mamo, uspokj si.
0:45:21:Prosz, uspokj si. Jeli stracisz rwnowag wtedy...
0:45:29:Co si stanie z nami wszystkimi?
0:45:40:Przygotuj kremacj i przyjd.
0:45:43:Priya!
0:46:18:- Hi.|- Hi. Hello.
0:46:24:- Fajny wzek.|- Dziki.
0:46:26: 925 Chevrolet, 4 cylindry|1800 cc. Dobrze utrzymany.
0:46:30:Uczysz mnie o moim aucie.
0:46:35:Dlaczego tu jest tyle dymu.
0:46:37:Nie dym, tylko chmury.
0:46:41:- Zmierzasz do jakiej grskiej stacji?|- Nie, do nieba.
0:46:46:Fajny art.
0:46:50:Jeste martwy.
0:46:55:Znowu niezy art.
0:46:58:Masz nieze poczucie humoru.
0:47:02:- Chcesz zobaczy. Spjrz w d.|- Taa, jasne.
0:47:11:Jak to moliwe?
0:47:15:To mi si musi ni.
0:47:16:Uszczypnij mnie.
0:47:18:Okay.
0:47:23:- To nie sen?|- To nie sen. Jeste martwy.
0:47:30:Pozwl, e si przedstawi, chopcze.
0:47:32:- Jestem Yamraj M.A.|- M. A?
0:47:36:M. A. jest od 'Mauth Ka|Ayojak' (wysannik mierci).
0:47:40:Dlaczego artujesz?|Powiedz mi prawd, prosz!
0:47:43:Najpierw te mi si zdawao, tak jak tobie.
0:47:46:On mwi powanie.
0:47:49:- A ty kto?|- Shakti. Ja te jestem martwy.
0:47:54:Jak to moliwe?
0:47:56:Jego czas min.
0:48:01:Spjrz.
0:48:06:To ty. To jest data...
0:48:08:urodzin i to data twojej mierci.
0:48:12:A ja? Jestem dostawc.
0:48:18:- Chwila. Miaem wypadek... - I umare.
0:48:26:Jak moesz zabi mnie w taki sposb? Powiniene da mi jak szanse.
0:48:31:Nie chorowaem ani nie miaem sabego zdrowia.
0:48:34:Nie mog zrobi tego mojej rodzinie.
0:48:36:Co si z nimi stanie beze mnie?
0:48:38:To jest poza moj jurysdykcj.
0:48:42:To dzia Chitragupt.
0:48:50:Nie, ty nie moesz by Yamraj (bg mierci).
0:48:52:Poniewa nie mam wielkich wsw?
0:48:54:Nie nosz korony z rogami i nie nosz...
0:48:57:- Dhoti [co w rodzaju togi], czy nie?| - Dokadnie.
0:49:00:To byo dobre w staroytnoci.
0:49:07:Teraz mamy 2005.
0:49:13:Dlatego jedzisz chevroletem zamiast na byku.
0:49:17:Mr. Byku moesz si zaprezentowa?
0:49:27:Mr. Yamraj.|- Tak.
0:49:28:- Gzie masz swoj lask?|- Gdzie mam co?
0:49:35:Taki may drobiazg?
0:49:37:Miej cierpliwo mj chopcze.
0:49:45:- Jak to zrobie?|- Technologia mj chopcze.
0:49:57:Skd ten dwik?
0:49:59:Przejedamy nad piekem.|- Pieko? Mog rzuci okiem? - Jasne.
0:50:29:Boe!
0:50:32:- Co si stao?|- To byo straszne.
0:50:36:Oni te maj duo strasznych rzeczy.
0:50:43:Do gry! - Spokojnie. - Tam jest gra. - Spokojnie.
0:51:01:Dotarlimy do celu, sir.
0:51:17:- Id.|- Nie pjd.
0:51:23:- Ale to jest cudowne miejsce.|- Martwi si o moja rodzin.
0:51:31: Mr. Yamraj, Prosz mnie odwie.
0:51:34:Wiesz, e nie mog ci puci.
0:51:37:Prosz, Mr. Yamraj, jeli nie dla mnie to chocia prosz dla mojej rodziny.
0:51:42:Bagam pana ze zoonymi rkami.
0:51:45:Nie rozumiesz. Nie mam pozwolenia.
0:51:48:- Potrzebujesz go? Jeste silny. |- Wiem.
0:51:53:- Ale, nie. - Prosz. Dobra, poka mi co si dzieje u mnie w domu.
0:51:59:Jak sobie yczysz.
0:52:07:Siostra Priya. Nie kady kamie.
0:52:12:Ja nie wiem co stao si wujkowi.
0:52:15:Na pewno wrci.
0:52:17:Poda jak wymwk.
0:52:19:Pka opona. - By straszny ruch. - To Vikram...
0:52:25:sta si bardzo leniwy. Mam duo do zrobienia.
0:52:31:Bankier nie chcia wypaci gotwki.
0:52:34:Zasnem w biurze.
0:52:36:Siostro Priya. Zadzwo do wujka.
0:52:40:Dzwoniam ju.
0:52:42:Zadzwomy znowu.|- Dlaczego mwisz im kamstwa?
0:52:47:Wasz wujek odszed...
0:52:52:do miejsca skd si nikt nie wrci.
0:52:56:Nie, nie mw tak.
0:53:03:Nie, nie bd paka. |On myli, e zaczn paka.
0:53:08:Nie, nie bd paka.
0:53:10:Babciu. - Pozwl mi widzie jak bardzo bl on moe zada mi.
0:53:16:Pozwl mi zobaczy, jak bardzo on moe by nieczuy.
0:53:22:Pozwl mi zobaczy jak on moe by nikczemny.
0:53:36:Nie mog widzie tego wszystkiego. Jestem zbyt uczuciow osob.
0:53:39:- Wic mi pom.|- Co mog zrobi?
0:53:43:- Wylij mnie na kilka dni na d.|- To tylko Bg moe zrobi.
0:53:49:Wyjecha na urlop na 8 dni do ony.
0:53:52:Wolne? Dobra, zrbmy tak: Wylij mnie na d na 7 dni.
0:53:58:Potem moesz przywie mnie z powrotem, prosz.
0:54:05:Dobra, sprbuj co zrobi.
0:54:11:Wrc na d i wszystko poukadam.
0:54:13:Poukadasz wszystko, dobra?
0:54:16:Dziki.
0:54:17:Moment. Nikt nie moe ci zobaczy lub usysze...
0:54:22:wic jak moesz co zrobi?
0:54:24:- Dlaczego?|- Wrcisz na d jako duch.
0:54:33:Wiem, e moesz co zrobi. Prosz, zrb co.
0:54:36:Musz przywrci ci z powrotem do ycia.
0:54:40:- Wic zrb to. - Oszalae?|Nie mog a tak ryzykowa.
0:54:44:Wic dobrze. Nie pjd. Zostan tutaj.
0:54:48:Nie bd jad, pi i niczego nie bd robi.
0:54:52:- Bd ci karmi tymi rkami. | - Nie, nie chc.
0:54:55:- Znowu robisz si uczuciowy.|- Wic, co powinienem zrobi?
0:55:00:Moja rodzina, prosz pom mi.|- Dobra, zrobi co.
0:55:04:Co zrobisz?|- Po 7 dniach wrc na d i...
0:55:07:przywrc ci do ycia na 5 minut.
0:55:11:Co mona zrobi w 5 minut? Nie chc.
0:55:15:Wic 5 sekund?
0:55:16:Wic 5 minut?|- Okay.
0:55:18:Dobra przygotuj si do wystrzelenia.
0:55:26: 3,2,1
0:55:36:Dlaczego krzyczysz?
0:55:37:Spadniemy i si zabijemy.
0:55:39:Idioto, obaj jestecie ju martwi.
0:55:43:Wszystkiego najlepszego. Szczliwego ldowania.
0:56:02:Chod.
0:56:14:Jestemy duchami, chodmy.
0:56:30:Boe!
0:56:34:- Jak to si mogo sta? |- Powiedziae, e jestemy duchami.
0:56:37:Tak, jestemy duchami.
0:56:41:Moemy teraz i?|- Jasne.
0:56:55:Jestem zym chopcem.
0:56:58:To wszystko moja wina.
0:57:00:Jeli nie dabym mu wiadectwa do podpisu wtedy wujek wci by y.
0:57:06:Wybacz wujku.
0:57:09:Nie mw w ten sposb.
0:57:11:Priya, dlaczego bg nie odele wujka?
0:57:18:On gra z nami w tak gr.
0:57:23:To jest co w rodzaju chowanego.
0:57:29:Bg ukry naszego wujka przed nami.
0:57:32:Bdziemy udawa.
0:57:34:Nie pozwolimy, aby bg si dowiedzia, e tsknimy za tym beztalenciem.
0:57:40:Bdziemy postpowa jakby on cay czas by z nami.
0:57:50:Jestem tutaj, Priya.
0:58:08:Bg by dla nas okrutny.
0:58:14:Nikt nie powinien odchodzi tak po prostu i nagle...
0:58:21:Powinnimy przesun dat zarczyn.
0:58:26:Nie zarczyny musz si odby w wyznaczonym dniu.
0:58:31:Niezalenie, Adi by nie chcia eby cokolwiek si zmienio przez niego.
0:58:36:Ale moemy znale 25 lakhs w miesic?
0:58:41:Co? 25 lakhs?
0:58:45: Tak, ustali Adi.
0:58:47:25 lakhs przed zarczynami.
0:58:49:I kolejne 25 lakhs|po lubie.
0:58:51:Ale ju dostae te 25 lakhs.
0:58:54:Dobrze.
0:58:56:Jeli Adi obieca, wywiemy si.
0:59:00:Prosz si nie martwi.
0:59:02:Skd wemiemy takie pienidze?
0:59:05:To Vikram zapaci. By jego wsplnikiem.
0:59:07:Nie mam tyle pienidzy.
0:59:09:Zyski z zeszego roku Adi zainwestowa w prawdziw nieruchomo.
0:59:14:Co to za bzdury opowiadasz?
0:59:16:Wiesz, stopa spada.
0:59:18:Biedny Adi! Wszystkie jego pienidze przepady.
0:59:23:Okay madam. Teraz odejd.
0:59:25:Podaj mi swoj decyzj jutro.
0:59:28:Chc co powiedzie.
0:59:31:- Nie chc tego maestwa.|- Anjali! Zamknij si.
0:59:33:Jak chcesz.
0:59:34:Nie, Mr. Prabhakar, prosz mnie posucha.
0:59:36:Babciu, od dzisiaj przesta si martwi o moje maestwo.
0:59:39:Nie opowiadaj gupot, kochanie.
0:59:41:Jakie rozwizanie si znajdzie.
0:59:43:Nie chc wychodzi za m.|- Zamknij si Anjali. - Usid.
0:59:51:Vikram, co si stao z umow z GM?
0:59:56:Adi mwi, e bd z tego spore pienidze.
0:59:59:Babciu...
1:00:01:Tam jest kompania 'Fancy Wheels'.
1:00:06:Oni sprzedali patent na ten samochd.
1:00:08:Zrobili to przed Adim.
1:00:12:On cay czas kamie. ajdak!
1:00:16:- Nic nie moemy zrobi, jestemy duchami.|- Co si teraz stanie?
1:00:19:Pozwl, zobacz si da zrobi. Zrobi co mog.
1:00:24:Teraz, pozwlcie pjd ju.
1:00:27:Gdzie idziesz?
1:00:29:Podejd. Vikram!
1:00:33:Jeli to prawda, to nie jestem prawdziwym wujkiem Adiego.
1:00:40:Ale czy nie jestemy rodzin?
1:00:43:Teraz lub Anjali to mj obowizkiem.
1:00:50:Kochanie, twoje zarczyny bd w miejscu i...
1:00:54:twj lub bdzie te w miejscu, w ktrym chcia Adi.
1:00:59:Mamy do pienidzy?
1:01:01:Gdzie my je znajdziemy?
1:01:03:Myl, e znam sposb.
1:01:06:Sprzedam mj dom panu Hirahandowi. On jest bogaty.
1:01:12:Ten miy czowiek jest gotowy kupi ten dom.
1:01:16:Wemiesz za niego grub gotwk i mieszkanie.
1:01:20:- Nie.|- Dlaczego?
1:01:22:- Nie.|- Zobacz to.
1:01:27:Adi wzi 25 lakhs od pana Hirachanda.
1:01:34:Zostay tylko dwa dni na spat.
1:01:39:Nigdy nie poyczaem pienidzy od Hirachanda.
1:01:41:Nawet jeli to data spaty mija dopiero za dwa miesice.
1:01:44:Patrz to podpis Adiego.
1:01:46:Kto prbuje wcign moj rodzin w puapk.
1:01:48:Babciu, nie suchaj go.
1:01:53:Dobra, id.
1:01:56:- Myl, e ten dom jest ju stracony.|- Gdzie idziesz?
1:02:03:Oh nie!
1:02:07:Cholera!
1:02:09:Dlaczego to wszystko mi si przydarza?
1:02:12:- Bracie Adi.|- Co jest?
1:02:14:Na szczcie nie moemy uderza gow w cian.
1:02:19:Chodmy.
1:02:28:- Bracie Adi, gdzie idziemy?| - Nie wiem
1:02:36:Bracie Adi, jestemy duchami.
1:02:38:Wiem,e jestemy duchami.
1:02:40:To jest problem.
1:02:42:Jak mam wykorzysta te 7 dni?
1:02:44:Na co si przydaem tutaj, teraz? Nie moemy nic zrobi. Jestem bezuyteczny.
1:02:48:Cholera z nimi.
1:02:50:Znowu jestem godny.
1:02:52:Wci, prbuj zasn i nagle zjawia si tych dwch.
1:02:55:Hey, co jest?
1:02:59:Co tak si rozgldasz? Mw do mnie.
1:03:01:Podejd.|- My?
1:03:02:Siadaj.
1:03:04:Siadaj.
1:03:08:Widzisz nas?
1:03:10:Hey, skaczcy Joe. Mylisz, e co ja tu robie cay czas?
1:03:14:Jak si nazywasz?
1:03:18:Fakira.
1:03:20:Fakira.
1:03:21:BPCM.
1:03:24:Co to BPCM?
1:03:27:Bhoot (duchy) Pret|(zjawy) Connecting Medium
1:03:30:Mama chciaa, ebym zosta lekarzem, tata - inynierem.
1:03:33:Powiedziaem wtedy, e jest wicej pacjentw ni lekarzy.
1:03:35:i wicej inynierw ni budynkw.
1:03:37:Chciaem mie unikatow profesj.
1:03:39:Ale moje szczcie jest bardzo przewrotne.
1:03:41:W moim zawodzie klienci s stali.
1:03:44:Ale oni nie maj nawet centa. Masz?
1:03:47:Nie. nie mam?
1:03:48:Najpierw nie miaem nic do jedzenia.
1:03:50:Ludzie na grze myl,e jestem szalony.
1:03:53:Oni myl to co ja myl o sobie.
1:03:55:Szalony czowieku! Dlaczego mwisz do siebie?
1:03:58:Ty!
1:03:59:Skaza na ziemi, oni myl, e jestem szalony.
1:04:03:Ty te masz limit. Jeste komfortowo nie ywy.
1:04:06:Wic dlaczego nie przyjdziesz tu, na d? Beznadzieja.
1:04:10:Czemu si na mnie gapisz?
1:04:13:Moja przemowa si skoczya.
1:04:15:Powiedz mi, na czym polega twj problem?
1:04:17:Fakira, tylko ty moesz mi pomc.
1:04:21:O co biega?
1:04:25:Powiedz mi, jaki masz problem?
1:04:28:Moja Babcia ma powany kopot.
1:04:32:Mj wujek i jego przyjaciel drcz moj rodzin.
1:04:38:Nie moemy nic zrobi aby im pomc.
1:04:41:To dlatego prosz ci o pomoc.
1:04:44:Prosz zrb co.
1:04:46:Nic nie zrobi. Wszystko zrobisz samemu.
1:04:50:Powiem ci tylko o technice.
1:04:52:W 24 h bdziesz mia moc na 10 minut.
1:04:55:- Tylko na 10 minut?|- Ty may duchu.
1:04:57:Jak may jest twj budet i jak wiele chcesz powiedzie.
1:05:00:Jeli chcesz zabra co lub...
1:05:02:Fakira, zrb to.
1:05:05:Teraz usid pasko, w ten sposb.
1:05:10:Naucz ci sw.
1:05:13:Chwalmy Pana Hanumana, ktry jest wszechwiedzcy i ktry jest nieskoczenie dobry.
1:05:16:Robi z nas gupcw. To hymn do Pana Hanumana.
1:05:19:Wic piewam utwr dla ciebie?
1:05:21:Chcemy mocy jak Spiderman, Batman lub Superman.
1:05:25:Ty kieszonkowy transformatorze. (?)
1:05:26:Wiesz kim by ojciec Supermena, Batmana i Spidermana?
1:05:29:To by Hanuman.
1:05:31:Przelecia si wczenie do Amerykaskiej kultury?
1:05:34:Ci trzej poyczyli swoj moc od Hanumana.
1:05:39:Nonsens! To jest my, Hindusi nie znamy wartoci Hanumana.
1:05:43:W porzdku Fakira. To jeszcze dziecko, wybacz mu.
1:05:46:Zamknij si.
1:05:47:Teraz rb jak mwiem.
1:05:49:Hey Nagawale.
1:05:52:On te nie yje?
1:05:54:Nie, on tylko tak wyglda, ale yje.
1:05:58:Pu to.
1:06:17:*Jedyny, ktrego Guru chce poprawi jego myli.
1:06:29:*On jest ukochanym Pana Rama, ktry moe da wszelkie dobra, jakie chcesz.
1:06:41:*Wiem, e jestem ignorantem, modl si do syna wiatru.
1:06:52:*Daj mi si, wiedz i nauk, i odsu wszystkie nieszczcia
1:07:22:*Chwalmy Pana Hanumana, owiecon map (?)
1:07:25:*Chwalmy zwycizce trzech wiatw.
1:07:27:*Chwalmy Pana Hanumana, owiecon map
1:07:29:*Chwalmy zwycizce trzech wiatw.
1:07:32:*Ambasador Ramy...
1:07:33:*niezrwnana moc i syn Anjali i bg wiatru.
1:07:36:*Wielki wojownik zwany te Vikram i Bajrangi.
1:07:38:*Zwycizca zych myli i sympatyk pobonych umysw.
1:07:41:*Chwalmy Pana Hanumana, owiecon map
1:07:43:*Chwalmy zwycizce trzech wiatw.
1:07:46:*Chwalmy Pana Hanumana, owiecon map
1:07:48:*Chwalmy zwycizce trzech wiatw.
1:07:51:*Czowiek ktry byszczy niczym drogie kamienie.
1:07:53:*Jedyny ktry jest strojny w boe klejnoty.
1:07:55:*Twoje rce nios buaw i inne ramiona podtrzymuj.
1:07:58:*Twoje rami zdobi wite nici.
1:08:00:*Chwalmy Pana Hanumana, owiecon map
1:08:02:*Chwalmy zwycizce trzech wiatw.
1:08:05:*Chwalmy Pana Hanumana, owiecon map
1:08:07:*Chwalmy zwycizce trzech wiatw.
1:08:13:*Uka si Panie Shankara i synu Kesari.
1:08:16:*Jedyny z witych i powszechnie wielbiony.
1:08:19:*Uka si Panie Shankara i synu Kesari.
1:08:22:*Jedyny z witych i powszechnie wielbiony.
1:08:24:*Najlepiej wyksztacony i uzdolniony.
1:08:26:*Jedyny chtny suy Panu Ramie.
1:08:28:*Najlepiej wyksztacony i uzdolniony.
1:08:31:*Jedyny chtny suy Panu Ramie.
1:08:33:*Jedyny ktry kocha sucha modlitw do Pana.
1:08:37:*Jedyny ktry kocha sucha modlitw do Pana.
1:08:40:*Jedyny ktry jest w sercu.
